Dziennik Polski - Hotel w dawnym kościele?
(oryginalny tekst z dnia 26.03.2011- znajdziesz tutaj...

KONTROWERSJE. Zabytkowe obiekty w ruinie; przedszkole ma zostać
przeniesione; inwestor będzie mógł wykupić atrakcyjne działki.

To będzie nowe barbarzyństwo, po tym co z tą świątynią zrobił austriacki zaborca - mówi Jan Piotr Jarosz. Historyk tymi słowami komentuje pomysł urządzenia hotelu w zabytkowych budynkach przy ul. Stradomskiej: - Tu przecież zachował się kościół św. Jadwigi. Powinien on zostać odnowiony i przywrócony do kultu. Tymczasem miasto wydało "wuzetkę" na hotel w kamienicy przy ul. Stradomskiej 12, do której wliczane są także mury kościoła.

Małopolski wojewódzki konserwator zabytków Jan Janczykowski: - Istotnie przy ul. Stradomskiej zachował się dawny kościół św. Jadwigi. Po tym jak go zlikwidowano, wprowadzono w nim stropy i podzielono obiekt na kondygnacje. Zawnioskowałem o ich usunięcie. Powinno się więc odtworzyć wewnętrzny układ ścian. Świątynia mieściła się tam ponad 200 lat temu. Nie ma więc konieczności, aby znów w tym miejscu był kościół. Nie zgodzę się jednak na ponowne w
ykorzystanie go na pokoje mieszkalne. To może być w przyszłości np. sala konferencyjna. Konserwator zawnioskował o sporządzenie ekspertyz dotyczących stanu technicznego budynków, wykonanie badań archeologicznych, architektonicznych, sprawdzających, czy znajdują się tam polichromie, które można odtworzyć.

Mury kościoła św. Jadwigi można zobaczyć przechodząc przez bramę kamienicy przy ul. Stradomskiej 12. Miasto zamierza ją sprzedać wraz z działkami za nią, na których znajduje się Samorządowe Przedszkole 114. Mieści się ono na części ogrodu Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Gmina oferuje więc bardzo atrakcyjne działki o powierzchni ponad 1 ha, usytuowane w pobliżu Wawelu. Koszt całości oszacowano na ok. 44,6 mln zł. Miasto chce sprzedać nieruchomości, bowiem nie stać go na wyremontowanie kamienicy przy ul. Stradomskiej. Wywieszono tam tablice z informacją, że jest zagrożenie katastrofą budowlaną. Mieszkańcy potwierdzają, że mury są w takim stanie, że nie wiadomo, czy coś nie spadnie na głowę. - Część osób już wykwaterowano. Inni czekają na propozycje miasta dotyczące lokali zastępczych - usłyszeliśmy od jednego z mieszkańców. Przyznał, że budynki przez lata doprowadzono do ruiny. A przez kamienicę przy ul. Stradomskiej przebiega jedyne dojście i dojazd do przedszkola. Miasto chce więc przenieść placówkę do SP nr 11 przy ul. Miodowej, argumentując to dbaniem o bezpieczeństwo przedszkolaków. Ich rodzice nie chcą się na to zgodzić. Podkreślają, że przy ul. Stradomskiej dzieci mają znakomite warunki, dużo lepsze niż przy ul. Miodowej. Ich zdaniem jest to tylko przykrywka do sprzedania cennego terenu inwestorowi zainteresowanemu budową hotelu, który po likwidacji przedszkola w tym miejscu miałby przy okazji ogród i miejsce na parking. W obronie przedszkola stanęła Rada Dzielnicy I. Ostatnio przedstawiciele rodziców spotkali się z wojewodą, którego prawnicy sprawdzą teraz, czy zarządzenie prezydenta Krakowa o przeniesieniu przedszkola było zgodne z prawem. - Przedszkole nr 114 jest wpisane do sieci przedszkoli, którą uchwaliła RM. A zarządzenie nie może unieważnić uchwały - informuje Joanna Sieradzka, rzecznik prasowy wojewody.

Jan Piotr Jarosz proponuje, by w kamienicy, którą postawiono przed dawną świątynią, zrobić muzeum biograficzne królowej św. Jadwigi: - Ten kościół jest również związany z tradycją zwycięstwa grunwaldzkiego. 15 lipca z okazji święta narodowego szły do niego procesje dla uczczenia zwycięstwa w bitwie pod Grunwaldem. To było związane z królową Jadwigą, której wstawiennictwu przypisywano triumf nad Krzyżakami. Wspomina także historię kościoła św. Jadwigi. Przypisuje się, że jego budowę rozpoczął Kazimierz Wielki ok. 1360. Świątynia zniszczona została podczas potopu szwedzkiego. Po odbudowie ponowna konsekracja odbyła się w 1674 roku. Kościół z klasztorem funkcjonował do trzeciego rozbioru, po którym Austriacy zamienili go na izbę celną i magazyny. Później była tam poczta, a następnie obiekty wykorzystywało wojsko. Po II wojnie budynki zamieniono na mieszkania.
Autor artykułu - Piotr Tymczak